“Brzechwa dzieciom” – zbiór wierszy ulubionego poety z dzieciństwa

“Brzechwa dzieciom” – zbiór wierszy ulubionego poety z dzieciństwa

Jedną z najciekawszych i najobszerniejszych książek z wierszami dla dzieci Jana Brzechwy jest pozycja “Brzechwa dzieciom”. Książka została wydana z ilustracjami Jana Marcina Szancera, nieocenionego ilustratora i rysownika, który zresztą był przyjacielem Jana Brzechwy. Zawarte w niej zostały wiersze bardziej i mniej znane. W zbiorze można odnaleźć m.in. takie utwory jak: “Leń”, “Samochwała”, “Skarżypyta” czy “Kłamczucha”. Są to wierszyki o dużych walorach dydaktycznych, zawsze z wyraźną puentą: “Fe, nieładnie! Fe, kłamczucha”  i wskazówkami, jak nie należy postępować. Dla kilkuletnich czytelników to prawdziwa lekcja dobrego wychowania.

Wydanie z ilustracjami Jana Marcina Szancera

Utwory Jana Brzechwy były wydawane po wielekroć, ale  wydanie książki w XXI wieku w szacie graficznej identycznej, jak przed laty, jest strzałem w dziesiątkę. Do tego wydania książki z ilustracjami Szancera wiele osób, dziś dorosłych, ma szczególny sentyment. Ilustracje są subtelne, nie tak krzykliwe jak dziś, minimalistyczne, a jednak zachwycają prostotą i wdziękiem. Pozycja ta jest przypomnieniem dzieciństwa, chwil prawdziwego wzruszenia, gdy mama czytała “Kaczkę- dziwaczkę”, “Na straganie” czy “Ptasie plotki”. Dlatego tak chętnie dorośli kupują ją dziś swoim dzieciom, czy nawet wnukom. Wiersze Jana Brzechwy to przecież klasyka gatunku, najulubieńsze, obok wierszy Juliana Tuwima, utwory polskich dzieciaków. Wielu z nas zna je na pamięć, wielu wciąż ma w swojej domowej biblioteczce, zaczytane już i zniszczone, wiersze ukochanego poety z dzieciństwa. Ponad 50 lat minęło od śmierci pisarza, a jego wierszyki dla dzieci tchną świeżością i  zachwycają nowe pokolenia młodych czytelników. Czytając wnuczce czy wnuczkowi: “I cóż powiecie na to, że już się zbliża lato?”, niejedna babcia czy dziadek uroni łzę wzruszenia i z tęsknotą przypomni sobie własne dzieciństwo… “Entliczek- pentliczek, czerwony stoliczek” – wracają słowa sprzed lat, wydawałoby się – zapomniane, a naprawdę, ukryte gdzieś w pamięci. Na zawsze.