Wiersze dla dzieci

Nazwisko Jana Brzechwy rozpoznawalne jest niemal w każdym polskim domu. Wielu z nas pamięta jego utwory z dzieciństwa. Wiersze Jana Brzechwy to klasyka polskiej poezji. O czym są i dlaczego warto je znać?

Znaczenie poezji dla rozwoju dziecka

O tym, jak pozytywnie na rozwój dzieci wpływa czytanie mu, nie trzeba nikogo przekonywać. Dlaczego czytanie wierszy jest jednym z najlepszych sposób na spędzanie wspólnego czasu z maluszkiem? Po pierwsze pozytywnie wpływa na nastrój, a po drugie – jest świetną rozrywką. Dzięki prostym wierszykom można trenować pamięć najmłodszych i w przyjazny sposób pomagać im poznawać świat. Wiersze Jana Brzechwy przepełnione są śmiesznymi historyjkami, które łatwo wpadają w ucho.

O dzieciach dla dzieci

Najmłodsi lubią słuchać utworów o przygodach innych dzieci. Wśród wierszy Jana Brzechwy mogą odnaleźć historię pewnej kłamczuchy czy skarżypyty. Poznają też jednego lenia, który przez cały dzień nic nie robił oraz samochwałę, która wszystko wie najlepiej. Takie proste opowieści okraszone humorem i niekiedy morałem mają dużą wartość edukacyjną dla dzieci.

Z humorem i przekąsem

Kto nie lubi słuchać dziecięcego śmiechu? Wiersze Jana Brzechwy wywołają go u niejednego słuchacza. Dodatkowo można odnaleźć w nich humorystycznie wytknięte wady ludzkie. Autor opisuje je z charakterystycznym dla siebie przekąsem. Tytułowa bohaterka “Kwoki” krytykuje innych, uczy ich manier, podczas gdy sama ma ich niewiele.

Pośmiejmy się sami z siebie

Dorośli w utworach Brzechwy również odnajdą coś dla siebie. Kto z nas nie zna historii o stryjku, który zamienił “siekierkę na kijek”? Albo o kichającej Katarzynie, przez którą zabrakło w miasteczku terpentyny. Warto też poczytać o dwóch gadułach, które stale plotkowały. Śmiejmy się sami z siebie, to uczy dystansu a niekiedy nawet jest powodem do refleksji nad swoim postępowaniem.

Zwierzęta są ważne

Jan Brzechwa porusza ważne dla dzieci sprawy – wrażliwość wobec zwierząt. Pokazuje niejako ich punkt widzenia, szczególnie w takich utworach, jak:

  • “Psie smutki”,
  • “Jak rozmawiać trzeba z psem”.

Cykl utworów pt. “Zoo” w zabawny sposób prezentuje rodzime i egzotyczne zwierzęta. Niektóre z tych utworów znalazły się w filmie “Akademia pana Kleksa”, przez co zyskały ogromną popularność.

 

 

“Brzechwa dzieciom” – zbiór wierszy ulubionego poety z dzieciństwa

Jedną z najciekawszych i najobszerniejszych książek z wierszami dla dzieci Jana Brzechwy jest pozycja “Brzechwa dzieciom”. Książka została wydana z ilustracjami Jana Marcina Szancera, nieocenionego ilustratora i rysownika, który zresztą był przyjacielem Jana Brzechwy. Zawarte w niej zostały wiersze bardziej i mniej znane. W zbiorze można odnaleźć m.in. takie utwory jak: “Leń”, “Samochwała”, “Skarżypyta” czy “Kłamczucha”. Są to wierszyki o dużych walorach dydaktycznych, zawsze z wyraźną puentą: “Fe, nieładnie! Fe, kłamczucha”  i wskazówkami, jak nie należy postępować. Dla kilkuletnich czytelników to prawdziwa lekcja dobrego wychowania.

Wydanie z ilustracjami Jana Marcina Szancera

Utwory Jana Brzechwy były wydawane po wielekroć, ale  wydanie książki w XXI wieku w szacie graficznej identycznej, jak przed laty, jest strzałem w dziesiątkę. Do tego wydania książki z ilustracjami Szancera wiele osób, dziś dorosłych, ma szczególny sentyment. Ilustracje są subtelne, nie tak krzykliwe jak dziś, minimalistyczne, a jednak zachwycają prostotą i wdziękiem. Pozycja ta jest przypomnieniem dzieciństwa, chwil prawdziwego wzruszenia, gdy mama czytała “Kaczkę- dziwaczkę”, “Na straganie” czy “Ptasie plotki”. Dlatego tak chętnie dorośli kupują ją dziś swoim dzieciom, czy nawet wnukom. Wiersze Jana Brzechwy to przecież klasyka gatunku, najulubieńsze, obok wierszy Juliana Tuwima, utwory polskich dzieciaków. Wielu z nas zna je na pamięć, wielu wciąż ma w swojej domowej biblioteczce, zaczytane już i zniszczone, wiersze ukochanego poety z dzieciństwa. Ponad 50 lat minęło od śmierci pisarza, a jego wierszyki dla dzieci tchną świeżością i  zachwycają nowe pokolenia młodych czytelników. Czytając wnuczce czy wnuczkowi: “I cóż powiecie na to, że już się zbliża lato?”, niejedna babcia czy dziadek uroni łzę wzruszenia i z tęsknotą przypomni sobie własne dzieciństwo… “Entliczek- pentliczek, czerwony stoliczek” – wracają słowa sprzed lat, wydawałoby się – zapomniane, a naprawdę, ukryte gdzieś w pamięci. Na zawsze.